Oczywiście każdy z nas już to analizował, nawet ja, ale nie pisałam o tym.
Od jakiegoś czasu jestem fanką red lipstik monster, nie pamiętam czy zamiast jakiegoś ka powinno być ce, żeby było modniej i zachodniej. Babeczka, która uczy nas jak się malować nie należy do piękności, ba, nawet nie ma tego czegoś, moim zdaniem. Dla kogoś moze być ładna. Piszę to, ponieważ używa swojej twarzy jako podkładu eksperymentalnego do pokazywania różnych sztuczek z zastosowaniem korektora i czerwonej szminki pod oczy, czad, nie ? I ją za to super cenię, bo babeczka nie dość, że nie wyględna, to jeszcze pokazuje się, nam, robi sobie więcej selfie niż ja siusiu w ciągu dni po wypiciu 3 litrów płynów w ciągu dnia. W sensie, dużo, wiesz. I ludzie to lajkują i dwie strony są happy. Dla mnie w ogóle film mistrzowski to ukrywanie tego, że jesz za dużo, twarz Ci puchnie, to się umaluj, żeby nie było widać. No i ona się maluje i rzeczywiście chowa sobie podbrudek jednym pociągnięciem korektora, rozświetla twarz, genialne. Pewnie wszystkie laski co się malują, to znają, ale taka niezdara jak ja, która ma rzęsy doczepiane i jako jedynej odpadły po tygodniu, może być to dla mnie fajne. Co znaczy fajne, tak wiem.
No i generalnie śmieszy mnie to, że przeglądałam sobie blogi panienek, które żyją (utrzymują się, charakter zarobkowy, poziom expert) z robienia sobie zdjęć np butów z góry, z kawałkiem nogi, dwóch nóg i zahaczoną torebką z zakupów, wszystko to podpisane, gdyby ktoś się nie domyślił "zakupy" i jeeeb, 1200 lajków! Za co, ja się pytam, te lajki? Za zakupy? Czy ona robi za kupę? Czy tam jest coś, czego ja nie widzę? Może się nie znam?
Jak już będę sławna, opublikuję na swoim ef be post z informacją, że puściłam bąka i będę liczyć powiadomienia, komentarze typu "hehe" i lajki i wszystkich tych fanów wyrzucę chyba ze swojej strony. Ojej, przecież ja nie chcę być sławna. Czyli też nie mogę puszczać bąków?
No dobrze, skończmy już ten temat, który o dziwo śmieszy i dzieci, ale i dorosłych i jest dosyć często powtarzany. Jadę do rodziców na poranną kawkę o 13.30.
szanuję ją za wiedzę, naprawdę spoko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz