Chciałabym napisać o motywacji, ale mi się nie chce.
Znalazłam nowego bloga o podróżach. Gość w nim przeklina więcej jak ja. Napisał raz o chęci zerznięcia kelnerek w restauracji, ale ponieważ nic się nie pojawiło, ruszył w podróż dalej.
W stopce bloga było napisane, że jeśli ktoś nie chce tego czytać, to niech nie czyta. Odmówiłam sobie więc standardowego hejtu i zapisałam stronę w zakładkach.
Jako kobieta niezależna, cieszę się niezwykle, że mamy wiosnę. Wiosna pojawia się w naszych sercach, miłujmy Pana naszego, aaaameeen.
Zakochiwanie się jest oszustwem.
To tworzenie obrazu osoby na podobieństwo Boga.
Spokojnie mogę powiedzieć, że Bóg jest w nas, jest wszędzie, więcej go niż inwigilacja absolutna.
A ja rozmawiałam z kolejną miłą urzędniczką z ZUSu, która pomogła mi bardziej niż jej kompetencje. Ponownie stwierdzam, że urzędnicy to też ludzie.
Tylko tacy ludzie, co siedzieli w pierwszej ławce w szkole i podlizywali się nauczycielowi gdy ten zwracał mi uwagę o głośne zachowanie. Bywa też i tak.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz