mam zbyt zajebisty humor, aby stworzyć coś śmiesznego. I wcale nie ulegam własnej presji.
Przeziębiłam się jak co miesiąc w upał. Jest, są 23 stopnie. Byłam w sklepie, poszłam po leki i przyniosłam rzeczy na zupę i zapomniałam o lekach.
Dzisiaj jest dzień wdzięczności chociażby za to, że nie mam psa. Tym nie mniej, dużo milej się chodzi na spacer będąc chorym w upał niż zimą.
Zatoki bolą jednak tak samo. Zwłaszcza zatoka Gdańska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz