czwartek, 11 czerwca 2015

mam zbyt zajebisty humor, aby stworzyć coś śmiesznego. I wcale nie ulegam własnej presji.

Przeziębiłam się jak co miesiąc w upał. Jest, są 23 stopnie. Byłam w sklepie, poszłam po leki i przyniosłam rzeczy na zupę i zapomniałam o lekach.

Dzisiaj jest dzień wdzięczności chociażby za to, że nie mam psa. Tym nie mniej, dużo milej się chodzi na spacer będąc chorym w upał niż zimą.

Zatoki bolą jednak tak samo. Zwłaszcza zatoka Gdańska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz