niedziela, 3 maja 2015

Dobrze, że majówka się kończy. Teraz muszę już odłożyć plany na weekend na przyszły weekend, pozmywam, ale to w tygodniu. Rzeczy do zmywarki powinny się uzbierać do środy,więc tak naprawdę, mam czas wolny. Pranie mi zalega na balkonie, leży na leżaku chociaż mówią, że powinno wisieć. Poczekam na słońce, bo ono szybko załatwi sprawę, a te śmierdzące ubrania, które nie doschną, wrzucę znowu do pralki. Będzie to w środę, bo ręcznik z sauny zdąży już zaśmierdzieć w nierozpakowanej torbie. Mogę się doczekać środy, nic mnie nie goni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz