- A jak pan zasypia?
- Bez problemu - liczę owce przed snem...
- Do której zdąży pan doliczyć, zanim pan zaśnie?
- Do trzeciej...
- Tak szybko?
- No, czasami do wpół do czwartej...
Do brzegu.
Moja siostra bliźniaczka jest taka sama jak ja, albo zupełnie różna. Tak różnie to z nami bywa.
Domyślacie się co, kiedy podoba nam się ten sam chłopak? Biedaczysko, musi wybrać pomiędzy piękną i inteligentną. Ma zawsze problem, więc leci na cycki. Jeśli nie ma problemu, też leci na cycki. Taki ten świat.
Na szczęście, obie mamy cycki.
U mojej siostry wygrywa ciało, bo oprócz jej wiszących cycków, widać różnicę 10 kilo. Ja wygrywam intelektem i kawalarstwem, rozbawiam towarzystwo no i tym, że jestem wolna.
Niezależnie jak bardzo podoba mi się chłopak, oddaję jej go, ale nie wiem czemu.
Jestem łowcą. I fakt, czasami są takie chwile, że chciałabym być w związku. Wtedy przeważnie potrzebuję naprawić rower, kiedy nie mam kasy lub jestem głodna.
I chociaż czasami jest to chujowe wrażenie, jak Ci dupę sprzed nosa sprząta siostra, to jej poczucie winy później rekompensuje mój żal i zostaje poczucie winy :)
A jeśli ktoś z Was powie, że się poświęcam dla mojej siostry, to nie wiecie co to miłość.
i oczekiwania haha
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz